Jezioro Wdzydze: kajakiem po kaszubskim morzu
Kaszubskie morze – cztery ramiona wody ułożone na krzyż, wąska cieśnina, za którą otwiera się wielka woda, i cisza, jakiej się nie spodziewasz.
Wdzydze – jezioro, które płynie w cztery strony
Wdzydze to pięć połączonych akwenów o łącznej powierzchni około 1450 hektarów, rozciągniętych w dwóch prostopadłych rynnach: od północy Jelenie, od południa Wdzydze, od zachodu Radolne, od wschodu Gołuń. Te cztery ramiona układają się na mapie w krzyż i tak się o tym mówi na Kaszubach – Krzyż Jezior Wdzydzkich; piąte jezioro kompleksu to Słupinko. Woda sięga tu około siedemdziesięciu metrów głębokości, co jak na jezioro polodowcowe jest wartością wyjątkową.
Nazwa „kaszubskie morze” nie jest chwytem z folderu – używa jej sam park krajobrazowy, i po wypłynięciu na środek trudno się z nią spierać. Rozległa tafla, brzeg uciekający w zatoki, wyspy na horyzoncie. Mówi się też o Wielkiej Wodzie i o Szerzawie.
Jak pływać kajakiem po Wdzydzach
Najlepsze wrażenie robi wypłynięcie na jezioro od strony rzeki. Wda spływa tu od Lipusza do Radolnego, czyli do zachodniego ramienia krzyża. Stamtąd, wąską cieśniną między półwyspami Niwka i Kozłowiec, wypływa się na wielką wodę – i to jest moment, dla którego warto tu przyjechać. Ciasny przesmyk otwiera się nagle na ogromną przestrzeń.
Cały odcinek szlaku od Lipusza przez jeziora aż do Borska jest zaliczany do łatwych i dostępnych dla początkujących. Miejsca wodowania znajdziecie we Wdzydzach Kiszewskich, Gołuniu, Wdzydzach Tucholskich, Lipie i Borsku. Na samym szlaku, w granicach parku, urządzono miejsca postoju koło Schodna i Lorynca.
Dokąd popłynąć: półwyspy, wyspy, punkty widokowe
Wdzydze mają siedem wysp o łącznej powierzchni ponad stu pięćdziesięciu hektarów: Ostrów Wielki, Glonek, Ceronek, Sorka, Przerośla, Mielnica i Sidły.
Na wyspy lepiej nie wychodzić. Wbrew temu, co można wyczytać w przewodnikach, nie są one rezerwatem – rezerwat obejmujący je jest dopiero proponowany, a jedynym utworzonym w parku pozostaje Krwawe Doły. Powód powściągliwości jest inny i równie konkretny: wyspy mają właścicieli, a poza tym żyją tam liczne gatunki ptaków. Opłynięcie tych miejsc daje więcej przyjemności niż wyjście na brzeg.
Cisza, która ma podstawę prawną
Na Wdzydzach nie usłyszysz motorówki ani skutera. Na terenie parku krajobrazowego obowiązuje zakaz używania łodzi motorowych na otwartych zbiornikach wodnych, wprowadzony uchwałą sejmiku województwa. Wyjątkiem są jednostki z napędem elektrycznym o mocy do pięciu koni mechanicznych – takie, które nie rozpędzą się na tyle, by budować falę.
Warto nazywać to precyzyjnie, bo większość opisów jeziora mówi o „strefie ciszy”. Strefa ciszy to co innego – odrębna instytucja prawna, ustanawiana przez radę powiatu, i na Wdzydzach jej nie ma. Skutek dla kajakarza jest ten sam, ale źródło zakazu inne.
Bezpieczeństwo: duża woda i zachodni wiatr
Największym zagrożeniem na Wdzydzach nie są przeszkody w wodzie, lecz sama jej powierzchnia. Przy wietrznej pogodzie spływ przez jezioro bywa niebezpieczny z powodu wysokiej fali. Nad jeziorem przeważają wiatry z zachodu, a otwarta woda daje im rozbieg na kilka kilometrów.
Praktyka jest prosta: przy silniejszym wietrze trzymaj się brzegu zamiast ciąć jezioro na skróty, a przy większej fali ustawiaj kajak dziobem do niej, nie bokiem. Przed wypłynięciem sprawdź prognozę pogody i aktualny stan wody.
Skansen nad Gołuniem
Nad jeziorem Gołuń znajduje się Kaszubski Park Etnograficzny – najstarsze na ziemiach polskich muzeum na wolnym powietrzu. Założyli je w 1906 roku Teodora i Izydor Gulgowscy, zaczynając od osiemnastowiecznej chałupy odkupionej od miejscowego gospodarza. Dziś to dwadzieścia dwa hektary i blisko pięćdziesiąt obiektów z Kaszub i Kociewia.
Kwalifikator „na ziemiach polskich” ma tu znaczenie: muzeum powstało przed odzyskaniem niepodległości, w innym państwie, i to właśnie czyni je pierwszym takim miejscem w tej części Europy.
Wypływ w Borsku i dalsza droga Wdą
Wda wypływa z kompleksu w Borsku, u południowego krańca, i płynie dalej ku Czarnej Wodzie i Tleniowi. Przy samym wypływie są jazy i czeka przenoska, więc koniec jeziornego odcinka wymaga wyjścia na brzeg. Kto chce połączyć wielką wodę z rzeką, ma tu naturalne przejście – i całą Wdę przed sobą.
- Wdzydze Kiszewskie (przystań) – główna baza nad jeziorem – przystań, wypożyczalnie i wieża widokowa Wdzydzkie Oko
- Wdzydze Tucholskie – przystań na wschodnim brzegu; z tutejszego punktu widokowego najlepiej widać wyspę Sorkę
- Borsk (wypływ Wdy) – południowy kraniec kompleksu – tędy Wda opuszcza jezioro. Przy jazach czeka przenoska
-
01
Wąskie przejście na wielką wodę
Jezioro zwęża się tu do niewiele ponad stu metrów, a zaraz za przewężeniem otwiera się na całą szerokość. To najlepszy moment całego spływu – warto wpłynąć tędy, a nie skrótem.
-
02
Wyspa Sorka
Opłyń ją dookoła. Z lądu najlepiej widać ją z punktu widokowego we Wdzydzach Tucholskich, ale z wody robi lepsze wrażenie. Na wyspy się nie wychodzi – mają właścicieli i gniazdujące ptaki.
-
03
Wyspa Glonek
Mniejsza wyspa w środkowej części jeziora, dobry punkt zwrotny na krótszą pętlę z Wdzydz Tucholskich.
-
04
Wyspa Ostrów Mały
Najdalej na południe wysunięta z wysp, po drodze do Borska. Wygodnie połączyć ją z wypłynięciem ku wypływowi Wdy.
-
05
Wyspa Sidły
Północna część jeziora, blisko przewężenia – naturalny cel na wypad z przystani we Wdzydzach Kiszewskich.
-
06
Środek wielkiej wody
Stąd bierze się nazwa „kaszubskie morze” – brzeg jest daleko z każdej strony. Przy wietrze wracaj wzdłuż brzegu zamiast ciąć jezioro przez środek.
Jak pływać kajakiem po Wdzydzach? Trasę układasz sam – to kompleks pięciu połączonych jezior w kształcie krzyża, więc kierunków jest kilka. Motorówek tu nie spotkasz, bo na terenie parku obowiązuje zakaz sprzętu motorowego. Uważaj za to na wiatr: na tak dużej, otwartej wodzie fala rośnie szybko, a wiatry wieją tu głównie z zachodu.