Unsplash (CC0)

Poradnik

Spływ wielodniowy: pakowanie i planowanie

Spływ kilkudniowy wymaga gruntownego przygotowania. Dochodzą noclegi, jedzenie na kilka dni i bagaż, który trzeba spakować tak, żeby przetrwał na wodzie, a do tego zasady, które lepiej znać wcześniej: gdzie wolno biwakować i rozpalić ogień oraz skąd brać wodę pitną.

9 min czytania

Spływ na kilka dni rządzi się inną logiką niż wypad na popołudnie. Dochodzą noclegi, jedzenie na dni, woda pitna i bagaż, który musi przetrwać upał i przypadkową kąpiel. Zasada jest podobna jak w wyprawie rowerowej czy górskiej wędrówce: im lepiej rozłożysz etapy i im mniej wieziesz, tym więcej zostaje siły na samą rzekę. Poniżej rozkładam to na części – od planu trasy, przez legalny nocleg i ogień, po pakowanie kajaka.

Jak rozplanować etapy

Dzienny dystans planuj ostrożniej niż na jednodniówce, bo zmęczenie się kumuluje – rozsądnie wychodzi od piętnastu do dwudziestu pięciu kilometrów dziennie, mniej, gdy w grupie są dzieci albo dużo przenosek. Podziel trasę na etapy wyznaczone przez miejsca, gdzie da się wodować i wyjąć kajak oraz przenocować, i zostaw zapas czasu na postoje i pogodę. Sprawdź z góry, gdzie po drodze są przenoski, sklepy i pola biwakowe. Zaplanuj też dzień krótszy niż potrafisz przepłynąć – lepiej dopłynąć spokojnie, niż ścigać się z zachodem słońca ostatniego dnia.

Gdzie legalnie przenocować

Nocleg nad wodą ma swoje zasady i warto je znać przed wyjazdem. Na terenie parku narodowego i rezerwatu przyrody namiot wolno rozbić tylko w miejscu wyznaczonym przez dyrekcję – poza nim biwakowanie jest zakazane. Poza obszarami chronionymi część lasów Lasów Państwowych objęto programem „Zanocuj w lesie”: w wyznaczonych strefach można nocować bez zgłoszenia w grupie do dziewięciu osób i najwyżej przez dwie noce z rzędu, a liczniejsza grupa lub dłuższy pobyt wymaga wcześniejszego zgłoszenia mailem do nadleśnictwa. To dotyczy wyłącznie obszarów objętych programem, nie każdego lasu. Na gruncie prywatnym nocleg wymaga zgody właściciela. W praktyce najprościej korzystać z pól biwakowych i stanic wzdłuż popularnych szlaków.

Ogień i gotowanie zgodnie z prawem

Ogień to osobna sprawa od noclegu – zgoda na jedno nie oznacza zgody na drugie. W parkach narodowych i rezerwatach ognisko i otwarty płomień są dozwolone tylko w miejscach wyznaczonych przez dyrekcję. W lesie i w pasie do stu metrów od jego granicy nie wolno rozniecać ognia poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego. Co ważne, nawet w strefie programu „Zanocuj w lesie” sam nocleg nie legalizuje ogniska – wolno je rozpalić tylko tam, gdzie wyznaczył to nadleśniczy. Do gotowania na trasie wygodniejszy i czystszy jest turystyczny palnik gazowy, ale i on ma płomień, więc na terenie chronionym i w lesie zakładaj, że jest objęty tymi samymi ograniczeniami, i w razie wątpliwości pytaj dyrekcję parku albo nadleśnictwo.

Woda pitna na trasie

Wody z rzeki ani jeziora nie pije się wprost – każdą wodę powierzchniową traktuje się jak skażoną mikrobiologicznie, choćby wyglądała czysto. Najrozsądniej wieźć wodę do picia ze sobą i uzupełniać ją w miejscowościach po drodze. Gdy trzeba skorzystać z wody z trasy, najprostszym sposobem jest przegotowanie jej przez co najmniej pięć minut; pomagają też przenośne filtry i tabletki dezynfekcyjne. Trzeba jednak pamiętać, że te metody zmniejszają ryzyko zakażenia drobnoustrojami, ale nie usuwają zanieczyszczeń chemicznych – dlatego wody nie czerpie się poniżej wsi, pól uprawnych czy zakładów. Zapasu nie żałuj, zwłaszcza w upał.

Pakowanie: worki wodoszczelne i podział bagażu

Na wielodniowym spływie wszystko, co ma zostać suche – ubrania, śpiwór, elektronika, jedzenie – pakuje się w worki wodoszczelne. Lepiej wziąć kilka mniejszych worków niż jeden wielki: łatwiej upchniesz je w wąskim dziobie i rufie, równomiernie obciążysz kajak i szybciej znajdziesz to, czego szukasz. Ciężkie rzeczy układaj nisko i blisko środka kajaka, żeby nie tracił stabilności, a to, czego potrzebujesz w ciągu dnia – przekąski, wodę, krem, kurtkę przeciwdeszczową – trzymaj pod ręką, nie na dnie luku. Śpiwór i ubrania na noc pakuj podwójnie, bo to one muszą dotrwać suche do wieczora. Bagaż zawsze woź w kajaku, nigdy luzem na pokładzie.

Jedzenie na kilka dni

Na dłuższej trasie liczy się waga, trwałość i łatwość przyrządzenia. Dobrze sprawdzają się produkty sypkie, konserwy i dania liofilizowane, które wystarczy zalać wrzątkiem, a do tego suchy prowiant i przekąski energetyczne na dzień. Nie zakładaj, że dokupisz jedzenie po drodze – wiejskie sklepy bywają małe i zamykają się wcześnie, więc podstawowy zapas wieź ze sobą. Co konkretnie się nie psuje bez lodówki i jak to rozłożyć na dni, rozpisuję w poradniku, co jeść na kajakach.

Plan B i bezpieczeństwo na dłuższej trasie

Im dłuższy spływ, tym ważniejszy plan awaryjny. Telefon woź naładowany, w wodoszczelnym etui, i miej z grubsza rozeznane miejsca, gdzie da się wyjść z wody i dojechać drogą – to twoje punkty ewakuacji, gdyby załamała się pogoda albo ktoś opadł z sił. Zostaw komuś w domu plan trasy i orientacyjne godziny. Codziennie rano sprawdzaj prognozę, zwłaszcza wiatr i burze; na dużej, otwartej wodzie fala rośnie szybko, a płynięcie w czasie burzy jest niebezpieczne. Gdy warunki się psują, lepiej przeczekać na brzegu niż trzymać się planu za wszelką cenę. Pozostałe zasady na wodzie zebrałem w poradniku o bezpieczeństwie.

Krótko: zanim wypłyniesz na kilka dni

Rozłóż trasę na spokojne etapy z zapasem czasu i sprawdź, gdzie legalnie przenocujesz – w parkach i rezerwatach tylko w miejscach wyznaczonych, w lesie w strefach programu „Zanocuj w lesie” albo na polach biwakowych. Ogień rozpalaj wyłącznie tam, gdzie to dozwolone. Wodę do picia wieź ze sobą, jedzenie dobierz trwałe i lekkie, a wszystko wrażliwe spakuj w worki wodoszczelne, ciężkie nisko i centralnie. Naładowany telefon, znane punkty wyjścia z wody i codzienna prognoza to twój plan B.

Najczęstsze pytania o spływ wielodniowy:

Jak zaplanować spływ wielodniowy?
Podziel trasę na etapy po piętnaście do dwudziestu pięciu kilometrów dziennie, wyznaczone przez miejsca, gdzie da się wodować, wyjąć kajak i przenocować. Zostaw zapas czasu na postoje i pogodę, sprawdź z góry przenoski, sklepy i pola biwakowe, a dzienny dystans planuj krótszy, niż potrafisz przepłynąć.
Gdzie można legalnie biwakować na spływie?
Na terenie parku narodowego i rezerwatu tylko w miejscach wyznaczonych przez dyrekcję. Poza obszarami chronionymi część lasów objęto programem „Zanocuj w lesie”, gdzie wolno nocować bez zgłoszenia w grupie do dziewięciu osób i przez najwyżej dwie noce z rzędu; większa grupa lub dłuższy pobyt wymaga zgłoszenia do nadleśnictwa. Na gruncie prywatnym potrzebna jest zgoda właściciela, a najprościej korzystać z pól biwakowych i stanic.
Czy na biwaku podczas spływu można rozpalić ognisko?
Tylko w miejscach do tego wyznaczonych. W parkach narodowych i rezerwatach ognisko i otwarty płomień są dozwolone wyłącznie w miejscach wskazanych przez dyrekcję, a w lesie i w pasie do stu metrów od jego granicy rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi przez nadleśniczego jest zakazane. Nawet legalny nocleg w lesie nie oznacza zgody na ogień.
Czy można pić wodę z rzeki na spływie wielodniowym?
Nie bez uzdatnienia. Każdą wodę powierzchniową traktuje się jak skażoną mikrobiologicznie, dlatego wodę do picia najlepiej wieźć ze sobą i uzupełniać w miejscowościach. Awaryjnie można ją przegotować przez co najmniej pięć minut, przefiltrować lub uzdatnić tabletkami, ale to nie usuwa zanieczyszczeń chemicznych – nie czerp wody poniżej wsi, pól i zakładów.
Jak spakować kajak na spływ kilkudniowy?
Wszystko, co ma zostać suche, pakuj w worki wodoszczelne – lepiej kilka mniejszych niż jeden duży. Ciężkie rzeczy układaj nisko i blisko środka kajaka, żeby nie tracił stabilności, a rzeczy potrzebne w ciągu dnia trzymaj pod ręką. Śpiwór i ubrania na noc pakuj podwójnie, a cały bagaż woź w kajaku, nigdy luzem na pokładzie.
Ile kilometrów dziennie na spływie wielodniowym?
Rozsądnie od piętnastu do dwudziestu pięciu kilometrów dziennie, a mniej, gdy w grupie są dzieci albo trasa ma dużo przenosek. Zmęczenie kumuluje się z dnia na dzień, więc lepiej planować krócej i zostawić zapas czasu na postoje, pogodę i nieprzewidziane sytuacje.